Religia wczesno¶redniowiecznych S³owian


Wstêp

1. ¬ród³a wiedzy

2. Kosmologia

3. Bogowie S³owian

4. Miejsca kultu i pos±gi

5. Obrzêdy cykliczne


RELIGIA WCZESNO¦REDNIOWIECZNYCH S£OWIAN


Wstêp


Religia, któr± wyznawali S³owianie we wczesnym ¶redniowieczu na ziemiach obecnej Polski nie posiada z góry ustalonej nazwy, jak na przyk³ad islam czy buddyzm. W tekstach chrze¶cijañskich wyznawców tej religii okre¶lano mianem pogan1, co ma jednak bardzo pejoratywny wyd¼wiêk. Nazwanie jej „religi± wczesno¶redniowiecznych S³owian” jest wiêc okre¶leniem umownym, chocia¿ najlepiej oddaj±cym jej istotê, która zosta³a wykorzystana w niniejszej pracy. U¿ywanie w nazwie „wczesno¶redniowiecznych” te¿ nie jest do koñca poprawne, gdy¿ religia ta towarzyszy³a S³owianom w chwili przybycia na ziemie wschodniej i ¶rodkowej Europy w czasie wêdrówki ludów, a jej elementy s± obecne w naszej kulturze po dzi¶ dzieñ. Jednak¿e to we wczesnym ¶redniowieczu religia ta prze¿ywa³a swój najwiêkszy rozkwit, którego umownym2 zakoñczeniem jest chrzest Polski w 966 roku, kiedy rozpocz±³ siê proces chrystianizacji naszych ziem.


1.1. ¬ród³a wiedzy

Jako ¿e religia wczesno¶redniowiecznych S³owian w swej pierwotnej formie nie przetrwa³a do obecnych czasów, niezbêdna jest jej rekonstrukcja na podstawie dostêpnych obecnie ¼róde³ szeroko pojêtej historii i interdyscyplinarnych badañ.

Najwiêkszym problemem, na który napotykaj± badacze3 s± ¼ród³a pochodz±ce bezpo¶rednio z epoki. Najbardziej po¿±danym materia³em badawczym s± ¼ród³a pisane, które najlepiej oddaj± charakter tej religii. Chocia¿ „zasada krytyki historycznej zak³ada, ¿e ¼ród³om wspó³czesnym lub bliskim w czasie opisywanym wydarzeniom nale¿y siê wiêksze zaufanie ni¿ pó¼niejszym”4, to z powodu niedostatecznej ilo¶ci ¼róde³ pisanych pochodz±cych z epoki badacze posi³kuj± siê ¼ród³ami m³odszymi, pochodz±cymi z czasów pó¼niejszych.

Same historyczne ¼ród³a pisane nie s± jednak wystarczaj±cym materia³em. Ilo¶æ jest ograniczona i „trudno spodziewaæ siê ich przyrostu”5. Aby wiêc dok³adnie opisaæ religiê wczesno¶redniowiecznych S³owian, badacze pos³uguj± siê tak¿e dorobkiem innych nauk. Jest to konieczne, gdy¿ bez tego rzetelne odtworzenie tej religii by³oby niemo¿liwe.

Wa¿ne miejsce w ¼ród³ach do badañ zajmuj± znaleziska archeologiczne, które dostarczaj± pewnych przedmiotów kultowych, pos±gów bóstw oraz pozosta³o¶ci budowli sakralnych. Oczywiste jest, ¿e same znaleziska nie mówi± nic bez odpowiedniej analizy archeologicznej oraz (w tym wypadku) religioznawczej. Wczesno¶redniowiecznym znaleziskiem maj±cym do¶æ du¿e znaczenie dla rekonstrukcji religii S³owian jest pochodz±cy z IX-XI w. tzw. „¦wiatowid ze Zbrucza”6. Jest to wapienna, mierz±ca 257 cm wysoko¶ci rze¼ba maj±ca postaæ cztero¶ciennego s³upa, w którym mo¿na dopatrywaæ siê idei axis mundi (motywu wystêpuj±cego w wielu mitologiach ¶wiata), czyli osi ¶wiata. Stanowi ona ¶rodek wszech¶wiata, przyjmuje ró¿n± formê (np. drzewa ¶wiata, s³upa, kosmicznej osi) i ³±czy niebo z ziemi±7.


Rys 1. Pos±g wy³owiony ze Zbrucza, tzw. ¦wiatowid

¬ród³o: Aleksander Gieysztor, Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe,Warszawa 1982, s. 94.


Istotne jest tak¿e religioznawstwo porównawcze, które odwo³uje siê do religii pokrewnych, wywodz±cych siê z tego samego ¼ród³a. Pokrewnymi dla wczesno¶redniowiecznej religii S³owian s± miêdzy innymi: politeistyczna religia rzymska, germañska, celtycka itp. W wiêkszo¶ci opisy tych religii s± dok³adniejsze z powodu zachowania liczniejszej ilo¶ci ¼róde³ z epoki.

Coraz czê¶ciej wykorzystywanym przez badaczy ¼ród³em wiedzy jest etnografia i szeroko pojêta kultura ludowa. W³a¶nie w niej badacze szukaj± „nie wykorzystanych w pe³ni mo¿liwo¶ci poznania s³owiañskich wierzeñ i praktyk religijnych”8. Obrzêdy, zwyczaje i mity, które wywodz± siê z religii S³owian s± mocno zakorzenione w ¶wiadomo¶ci ludowej. Jednak dok³adne ich ustalenie jest kwesti± problematyczn±, gdy¿ w ci±gu tysi±clecia mia³a na nie wp³yw kultura i religia chrze¶cijañska oraz ogólnie up³yw czasu, który zawsze prowadzi do jakiej¶ zmiany spo³ecznej.

Nie mo¿na zapomnieæ tak¿e o jêzyku, który jest „najpe³niejszym i najbardziej wszechstronnym ¼ród³em wiedzy o kulturze, instrumentem jej utrwalania i transmitowania tradycji kulturowej”9, czyli miêdzy innymi religii, która odbija na nim swój ¶lad. W ten sposób jêzyk przez odpowiednie porównawcze badania jêzykoznawcze oraz specjalistyczn± wiedzê historyczn± staje siê cennym ¼ród³em informacji.



1.2. Kosmologia


Kluczowym elementem ka¿dego systemu wierzeñ s± mity, które dotycz± stworzenia ¶wiata, jego konstrukcji i po³±czenia miêdzy ¶wiatem ziemskim (rzeczywistym) oraz za¶wiatami. W religii S³owian równie¿ istniej± tego typu mity. Odtworzenie pe³nej kosmologii10 S³owian jest w gruncie rzeczy niemo¿liwe, poniewa¿ zachowa³o siê bardzo niewiele historycznych ¼róde³ pisanych na ten temat. Dziêki nowym badaniom mo¿liwe jest odszukanie tych mitów w folklorze, a tak¿e w badaniach porównawczych z innymi religiami indoeuropejskimi. Daje to wszystko w³a¶ciwie tylko pewien zarys kosmologii, który jednak pozwala lepiej zrozumieæ ca³± istotê tej religii.

Kosmogonia,11 to najogólniej ujmuj±c wyobra¿enie o powstaniu ¶wiata. Jest to jedno z kluczowych zagadnieñ filozoficzno-teologicznych, które nurtuj± cz³owieka od niepamiêtnych czasów. Ka¿da kultura mia³a pewne wyja¶nienie dotycz±ce tej kwestii, doszukuj±c siê przewa¿nie pewnej si³y sprawczej, która zapocz±tkowa³a ¶wiat. Po spekulacjach religijnych problem ten by³ zagadnieniem, którym zainteresowali siê równie¿ badacze, próbuj±c naukowo wykazaæ pochodzenie wszech¶wiata.

W religii S³owian do dzi¶ zachowa³ siê zachowa³ siê mit o stworzeniu ¶wiata. Wed³ug badañ Gieysztora12 mit ten zak³ada, i¿ na pocz±tku istnia³o tylko bezkresne morze i niebo. Na ³odzi p³ywa³ Bóg i diabe³. Pomys³ stworzenia Ziemi zainicjowa³ diabe³ nurkuj±c pod wodê i wydobywaj±c z dna piach, z którego Bóg stworzy³ wyspê- pierwszy element nadwodnego ¶wiata. W micie tym pocz±tkowo Bóg i diabe³ wspó³pracowali ze sob±, dopiero z czasem popadli w konflikt. W wyniku sporu Bóg wst±pi³ w niebiosa, a diabe³ zosta³ zrzucony w otch³añ. Inna wersja tego mitu zamiast Boga i diab³a, podaje Swaroga (Boga) i Welesa (diab³a), jako bóstwa które zainicjowa³y powstanie ¶wiata. Jednak to nie imiona s± wa¿ne, a bogata symbolika zawarta w micie. Bezkresne morze przypuszczalnie odzwierciedla³o stan pierwotnego niebytu. Kowalik bogat± symbolikê widzi tak¿e w piasku „bêd±cym w polskiej kulturze ludowej symbolem mnogo¶ci, pocz±tku ¿ycia oraz jego koñca.”13. Wyra¼nie widaæ te¿ dualizm postaci, które uosabiaj± dobro i z³o. Chocia¿ bóstwa s± nastawione do siebie antagonistycznie, to jednak obydwa maj± swój wk³ad w powstanie ¶wiata, a ich wspó³praca jest niezbêdna. W micie tym widaæ wyra¼ny wp³yw chrze¶cijañstwa, które nada³o imiona obu postaciom. Jednak¿e sam mit znacz±co ró¿ni siê od kosmogonicznych wyobra¿eñ chrze¶cijañskich. Bliski jest natomiast ba³to-s³owiañskim i ugrofiñskim mitom o powstaniu ¶wiata, gdzie tak¿e wystêpuje Bóg i diabe³ nurkuj±cy po pierwiastek ¿ycia na dno praoceanu.

Nowe spojrzenie na mit kosmogoniczny ukazuje Artur Kowalik. Proponuje on, aby na miejsce ogólnie konwencjonalnego mitu o kreatorze i nurku przyj±æ mit o jaju kosmicznym. Mit ten zak³ada, ¿e na pocz±tku istnia³o jajo p³ywaj±ce w morzu (pierwotny niebyt) i z tego jaja narodzi³ siê ca³y ¶wiat. Ma to oczywisty zwi±zek z ptasimi jajami, z których wykluwa siê nowe ¿ycie. Motyw jaj „i ich wykonanymi z gliny i kamienia replikami”14 by³ obecny w religii S³owian, co potwierdzaj± znaleziska archeologiczne, a tak¿e folklor. Jaja te by³y przewa¿nie ozdabiane poprzez malowanie, co mia³o swoje obrzêdowe znaczenie. Jajo jako symbol przetrwa³o do naszych czasów w religii chrze¶cijañskiej i obecnie jest symbolem odradzaj±cego siê ¿ycia- motyw zmartwychwstania chrze¶cijañskiego boga – Jezusa Chrystusa.


Rys 2. Pisanka sztuczna polewana znaleziona na Wolinie

¬ród³o: http://znaleziska.org/wiki/index.php?title=Pisanka_sztuczna_polewana_%28Wolin%29 (data dostêpu 23.06.2010)


Zachowanie ³adu na ¶wiecie ma zwi±zek z cyklem wegetacyjnym przyrody. Mity mówi±ce o tym s± dope³nieniem mitu o stworzeniu ¶wiata przez antagonistyczne bóstwa. Uosabiaj±ce dobro bóstwo wkracza do nieba, a z³o zostaje zepchniête do otch³ani. Skuty ³añcuchami diabe³ bezustannie stara siê je zrzuciæ, a gdy jego praca zbli¿a siê ku koñcowi, ogniwa znowu siê spajaj± i mozolny proces zaczyna siê od nowa. Je¶li diab³u uda siê w koñcu uwolniæ, nast±pi koniec ¶wiata.

Nale¿y tak¿e nadmieniæ, ¿e u wczesno¶redniowiecznych S³owian religia nie by³a oddzielnym systemem, oderwanym od ca³o¶ciowego systemu spo³ecznego. ¯ycie spo³eczne by³o przenikniête religi± do tego stopnia, ¿e tworzy³a ona ze spo³eczeñstwem jedn± ca³o¶æ, dope³niaj±c je. Nie by³o zatem podzia³u na sacrum i profanum, gdy¿ ka¿dy element ¿ycia zawiera³ w sobie obie te cechy. Dopiero wprowadzenie chrze¶cijañstwa zapocz±tkowa³o rozdzia³ na ¶wiêto¶æ i ¶wiecko¶æ.



1.3. Bogowie S³owian

Zwa¿ywszy na zachowane ¼ród³a historyczne, odtworzyæ ca³y panteon bóstw s³owiañskich czczonych przez naszych praojców jest rzecz± niemo¿liw±. Jednym z pierwszych uczonych, którzy próbowali zebraæ wiedzê o bóstwach przedchrze¶cijañskich na ziemiach Polski by³ znany piêtnastowieczny polski historyk- Jan D³ugosz. Na polecenie biskupa krakowskiego, niejakiego Zbyszka15, mia³ spisaæ dzieje Ojczyzny, w tym nazwy bóstw, które by³y czczone przed religi± chrze¶cijañsk±. Nawet w tamtych czasach nie by³o to ³atwe zadanie, gdy¿ w wyniku chrystianizacji przez prawie pó³ wieku wiele nazw zosta³o zapomnianych. Jako punkt wyj¶cia i swoist± analogiê D³ugosz przyj±³ znany mu panteon bóstw rzymskich i na jego podstawie u³o¿y³ spis bóstw, które rzekomo mia³y byæ czczone w przesz³o¶ci na terenach Królestwa Polskiego. Chocia¿ funkcje bóstw zosta³y takie same jak w mitologii klasycznej, D³ugosz nada³ im nazwy charakterystyczne dla jêzyka polskiego. Imion tych próbowa³ szukaæ w¶ród kultury ludowej, w której pewne relikty pogañstwa przetrwa³y do jego czasów. Zabieg ten w ¶wietle dzisiejszych nauk nie uda³ mu siê i jak pisze Brückner: „Tak zwana „interpretatio Romana” tj. wk³ad rzymski, uto¿samianie bogów w³asnych z rzymskimi, szerzy³o siê wszêdzie (...). Ale u nich, rzeczywistych bogów z rzymskimi ³±czono mniej lub bardziej przypadkowo, D³ugosz za¶ z rzymskimi po³±czy³ bogów nie istniej±cych.”16. Dla naukowego poznania religii S³owian tzw. Olimp D³ugosza jest wiêc nieistotny i w³a¶ciwie wprowadzi³ wiêcej nieporozumieñ ni¿ rzetelnej wiedzy.

W religii S³owian pewne by³o to, ¿e by³a systemem politeistycznym, jak zreszt± wiêkszo¶æ religii z tego okresu w Europie. W systemie tym ka¿de bóstwo mia³o przypisan± funkcjê, w której dominowa³o. Pewien kierunek badawczy zak³ada trzy dominuj±ce bóstwa, które odpowiadaj± trzem podstawowym funkcjom spo³eczeñstwa ¶redniowiecznego. Pierwsza dotyczy „sprawowania w³adzy zwierzchniej (...), drug± funkcjê stanowi walka zaborcza i obronna przy pomocy si³y zbrojnej, a trzeci± jest zaopatrywanie wspólnoty w ¿ywno¶æ.”17. Podzia³ ów jest charakterystyczny dla ludów indoeuropejskich. Aleksander Gieysztor przyj±³ ten kierunek jako pewien punkt zaczepienia do swoich dalszych rozwa¿añ nad bóstwami S³owian, zak³adaj±c, ¿e pewne bóstwa spe³nia³y funkcje naczelne. Powo³uj±c siê na Gieysztora pierwsze miejsce w panteonie S³owiañskim zajmuje Perun, bóg pioruna i gromu o patriarchalnym charakterze. Chocia¿ Brückner nie widzi „jakiegokolwiek niezbitego ¶wiadectwa o boskiej czci Peruna poza Rusi±”18, to Gieysztor zaprzecza temu i odnajduje liczne pozosta³o¶ci nazwy tego bóstwa w jêzyku wszystkich ludów s³owiañskich oraz ba³tów. W jego nazwie badacz niew±tpliwie widzi powi±zanie z piorunem, który jest jednocze¶nie jednym z symboli bóstwa. B³yskawica uderzaj±ca w drzewo u¶wiêca³a je, przez co drzewo stawa³o siê obiektem kultu. Szczególnym wzglêdem darzono u¶wiêcone w ten sposób dêby, a „najstarszy d±b w lesie uwa¿ano za siedzibê bóstwa”19. Jak wiemy ze ¼róde³ ruskich, Perun by³ bóstwem wojowników, którzy zwracali siê do niego przed ka¿d± bitw± oraz sk³adali na niego przysiêgi. Natomiast z latopisów dowiadujemy siê, ¿e by³ tak¿e g³ównym bóstwem na Rusi Kijowskiej przed przyjêciem chrztu. W innych religiach analogiczn± funkcjê spe³nia³y takie bóstwa, jak Zeus, Jupiter czy Odyn.

Imiê „Perun” jest jakby odgórnie ustalon± przez badacza nazw± naczelnego bóstwa S³owian, które pe³ni³o te¿ inne funkcje ni¿ wymienione wy¿ej, a mianowicie mia³o za zadanie zaspokajaæ aktualne potrzeby spo³eczeñstwa. Bóstwo przybiera³o tak¿e ró¿ne imiona, w zale¿no¶ci od miejsca kultu. Wed³ug badaczy analogiczn± funkcjê pe³ni³ ¦wiêtowit. O¶rodek kultu tego bóstwa by³ ulokowany w zachodnios³owiañskiej Rugii. Pos±gowi przedstawiaj±cemu bóstwo sk³adano ofiary oraz zwracano siê z pro¶b± o wró¿bê. Przy za³o¿eniu trójpodzia³u w³adzy, z bóstwem tym mo¿emy ³±czyæ a¿ dwie funkcje: w³adzê prawn± i walkê zbrojn±, przez co idea trzech funkcji w³adzy stajê siê kwesti± problematyczn±.

W roli bóstwa odpowiedzialnego za p³odno¶æ i dobrobyt, a wiêc tego które wyznaje szeroko pojêty lud, Gieysztor stawia Welesa (lub te¿ Wo³osa, gdy¿ ró¿ni± siê jedynie „co do wokalizacji”20). Przypisywane mu s± te¿ funkcje magiczne, gdy¿ sk³adano przysiêgi na Welesa, a krzywoprzysiêstwo by³o karane ¶mierteln± chorob± zes³an± przez nie. Gieysztor dopatruje siê te¿ w nim „boga byd³a” (podpiera siê kronikami), aczkolwiek Brückner temu zaprzecza argumentuj±c to celowym zaprzeczeniem faktom przez kronikarza, który chcia³ przez to o¶mieszyæ wyznawców Welesa. Brückner nie poprzestaje te¿ na samej funkcji magicznej bóstwa i doszukuje siê porównania z greckim Hadesem. Odnajdujemy to w s³owach: „w³ada³ mo¿e Weles nad nawi±, dziedzin± martwych i jego, dla umocnienia przysiêgi, do zaklêæ wzywano”21. Nale¿y tak¿e nadmieniæ, ¿e z bogiem Welesem Gieysztor uto¿samia³ boga Trzyg³owa, który by³ czczony w Szczecinie, chocia¿ wskazuje te¿ trochê inny charakter bóstwa ni¿ ten, który przypisuje siê Welesowi.

Funkcje p³odno¶ci przypisuje siê równie¿ innemu bóstwu, a w³a¶ciwie bogini zwanej Mokosz±. Badacze zak³adaj± jej zwi±zek z „matk± ziemi±”, czyli g³êboko zakorzenionym w tradycji kulcie ziemi. Jednak¿e niektórzy badacze degraduj± boginiê do roli jednego z demonów, o którym zachowa³y siê pewne wzmianki w ¼ród³ach. Odnajdujemy w my¶li Gieysztora pewien pogl±d, jakoby Mokosz mia³a „jaki¶ zwi±zek z wykroczeniami seksualnymi, z onanizmem”22. Mokosz jest równie¿ jedynym bóstwem p³ci ¿eñskiej, o którym przetrwa³y jakiekolwiek informacje. Niebezpodstawne jest tak¿e doszukiwanie siê w tej postaci Wielkiej Bogini, jako pewnej pozosta³o¶ci po czasach przedpatriarchalnych, co jest zjawiskiem charakterystycznym dla wiêkszo¶ci ludów indoeuropejskich. Pozosta³o¶ci kultu Mokoszy mo¿na dopatrywaæ siê w kulcie Maryjnym na naszych ziemiach. Przynoszenie kwiatów i zió³ w czasie ¶wi±t maryjnych jest nawi±zaniem do pe³nionej przez ni± roli Matki Ziemi.

Ostatnimi z wa¿nych bóstw wyznawanych w¶ród S³owian s± bóstwa powi±zane ze s³oñcem i ogniem. Najwiêcej ¼róde³ wymienia Swaroga, który by³ czczony zarówno na terenach Polski, jak i Rusi. Jego popularno¶æ ¶wiadczy o tym, ¿e bóstwo to zajmowa³o wa¿n± pozycjê w panteonie S³owian. Etymologia tego imienia nie jest ¶ci¶le okre¶lona, ale na pewno jest zwi±zana ze s³oñcem. Chocia¿ nie ma bezpo¶rednich tekstów mówi±cych o roli Swaroga u S³owian, to z pomoc± przychodzi mitologia porównawcza. Uto¿samia siê go ze s³onecznymi bóstwami czczonymi w¶ród innych kultur. Z dostêpnych ¼róde³ pisanych wynika, ¿e Swaróg pe³ni³ tak¿e funkcje wró¿biarskie i wojenne.

W odró¿nieniu od Swaroga, który jest bóstwem ognia niebiañskiego, dla ognia ziemskiego istnieje inne bóstwo – Swaro¿yc. Koncepcja kilku rodzajów ognia jest znana miêdzy innymi ze staro¿ytnych religii greckich i indyjskich. Niektórzy badacze doszukuj± siê w Swaro¿ycu innej nazwy Swaroga, aczkolwiek zdecydowana wiêkszo¶æ uznaje inn± tezê. Jak pisze Gieysztor- „analiza porównawcza zachowanych przekazów o Swarogu i Swaro¿ycu, (...) sugeruje raczej stosunek synowski Swaro¿yca wzglêdem Swaroga”23.

Oprócz wymienionych bóstw, które zajmowa³y wa¿ne miejsce w religii wczesno¶redniowiecznych S³owian, istnia³o tak¿e mnóstwo bóstw, które pojawiaj± siê w ¼ród³ach, ale ich rola jest znikoma. Znamy jedynie ich funkcjê, imiona pozostaj± zagadk±. Badacze wymieniaj± tak¿e inne stworzenia, jak demony czy duchy. By³y one czê¶ci± codziennego ¿ycia, ale S³owianie traktowali je bardzo powa¿nie. Zostawiali im dary, ¿eby je udobruchaæ lub stosowali magiczne ¶rodki ochronne. Pamiêæ o nich nie zaginê³a wraz z przyj¶ciem chrze¶cijañstwa, jedynie zaczêto uto¿samiaæ je ze z³em czyli szatanem.



1.4. Miejsca kultu i pos±gi


Do dzisiaj nie zachowa³a siê ani jedna ¶wi±tynia zwi±zana z religi± S³owian. Ich istnienie jest jednak potwierdzone w niektórych tekstach ¼ród³owych. Przyk³adem mo¿e byæ o¶rodek kultu ¦wiêtowita na Arkonie, o którym zdaje relacjê Saks Gramatyk24. ¦wi±tynia by³a przyozdobiona malowid³ami i rze¼bami, a górê wieñczy³o zadaszenie. W jej ¶rodku sta³ pos±g bóstwa, a obok le¿a³y rekwizyty, takie jak zdobiony miecz czy siod³o. Panowa³ tak¿e zwyczaj znoszenia ³upów wojennych do ¶wi±tyni i darowania ich w zamian za b³ogos³awieñstwo bóstw w ostatniej wygranej bitwie. Informacji o kultowych miejscach S³owian dostarczaj± tak¿e archeolodzy, którzy odnajduj± sporadycznie fundamenty ¶wi±tyñ. Niestety, z materia³u archeologicznego mo¿na wywnioskowaæ stosunkowo niewiele o samym wygl±dzie ¶wi±tyñ. Czêsto by³y one po prostu niszczone, a cenne przedmioty wywo¿ono. Taki stan rzeczy wi±za³ siê z wej¶ciem chrze¶cijañstwa na polskie ziemie i zniszczeniem wszelkich ¶wi±tyñ zwi±zanych ze starym kultem.

Pewne jest, ¿e w s³owiañskich przedchrze¶cijañskich ¶wi±tyniach wa¿ne miejsce zajmowa³ pos±g bóstwa (lub bóstw), który czêsto by³ przyozdabiany dodatkami ze szlachetnych metali, co oczywi¶cie mia³o dodawaæ mu godno¶ci. Pos±g by³ sk³adnikiem kultu, odprawiane by³y przy nim ró¿nego rodzaju obrzêdy . Jednym z najbardziej znanych pos±gów, który przetrwa³ do naszych czasów jest pos±g wy³owiony z rzeki Zbrucz, nazywany ¦wiatowidem. Nie wiadomo dok³adnie, gdzie pierwotnie siê znajdowa³. Z zachowanych tekstów dowiadujemy siê (na przyk³ad latopisu z koñca XI wieku25), ¿e wraz z nastaniem Chrze¶cijañstwa i ¶wi±tyñ Starej Wiary znajduj±ce siê w nich pos±gi wrzucano do rzek, palono lub niszczono. Celem takiego niszczenia by³o zapewne ich upokorzenie, a wiêc znaczy³oby to, ¿e pos±g traktowano jako prawdziwe odzwierciedlenie danego bóstwa. Materia³em, z którego wykonywane by³y pos±gi by³o drzewo oraz kamieñ (¦wiatowid ze Zbrucza wykuty jest w kamieniu wapiennym).

Archeologia dostarcza nam, prócz pos±gów czczonych publicznie przez wyznawców, kilka niewielkich rozmiarów pos±¿ków, które prawdopodobnie s³u¿y³y kultowi domowemu. Przyk³adem mo¿e byæ prawie dziesiêciocentymetrowa figurka czterotwarzowego ¦wiêtowita z prze³omu X–XI w. znaleziona na Wolinie.


Rys 3. ¦wiêtowit z Wolina

¬ród³o: http://znaleziska.org/wiki/index.php?title=%C5%9Awi%C4%99towit_%28Wolin%29 (data dostêpu 23.06.2010)


Istnia³y specyficzne miejsca, w których odprawiano obrzêdy. Pewne pozosta³o¶ci po nich przetrwa³y w nazwach i legendach. Szczególnym wzglêdem darzono góry, które wzglêdu na sw± wysoko¶æ by³y symbolem ³±czenia nieba i ziemi, i gdzie wraz z nastaniem nowej religii zak³adano klasztory. Miejscem kultu by³y tak¿e lasy, a w szczególno¶ci stare gaje. Drzewa by³y symbolem d³ugowieczno¶ci, a najstarsze z nich stawa³y siê siedzibami bóstw.



1.5. Obrzêdy cykliczne

Podstaw± obrzêdowego kalendarza S³owian by³y cztery g³ówne ¶wiêta przypadaj±ce na najd³u¿sz± noc w roku, najkrótsz± noc w roku oraz dwie równonoce – wiosenn± i jesienn±. By³y to ¶wiêta solarne powi±zane z po³o¿eniem Ziemi wzglêdem S³oñca. Wskazuje to na znajomo¶æ astronomii, która by³a niezast±piona przy obliczeniu dni, w które przypadaj± poszczególne fazy S³oñca. Jest to tak¿e dowód na to, ¿e w¶ród S³owian istnia³ jaki¶ kalendarz, chocia¿ jego materialne ¶lady nie przetrwa³y do naszych czasów. ¦wiêta te by³y pewnym odzwierciedleniem ca³ego roku kalendarzowego, a co za tym idzie- by³y powi±zane z rolnictwem i wegetacj± ro¶lin, co mia³o swoje odzwierciedlenie w obrzêdowo¶ci. By³y tak¿e jednym z niezbêdnych warunków trwania ¶wiata, gdy¿ ich harmonia i powtarzalno¶æ pokazywa³y, ¿e ³aska p³yn±ca od bogów dalej trwa i zapewnia zachowanie ³adu ¶wiata. Te cztery charakterystyczne dni w roku mia³y kultowy charakter nie tylko w religii S³owian, ale tak¿e innych ludów agrarnych.

Równonoc wiosenna przypada³a miêdzy 20 a 21 marca. Jest to dzieñ, w którym koñczy siê zima a zaczyna wiosna, czyli rozpoczyna siê nowy cykl ¿ycia, który symbolizuje odradzaj±ca siê do ¿ycia przyroda. W obrzêdowo¶ci dominowa³y zwyczaje, które mia³y sprawiæ, by ziemia by³a p³odna, a przysz³e plony obfite. Jednym z symboli odradzania nowego ¿ycia i p³odno¶ci by³y wspomniane wy¿ej jaja i pisanki.

Nieod³±cznymi elementami pocz±tku wiosny, by³y ogieñ i woda. Wystêpowa³o kilka obrzêdów i zwyczajów, które dotyczy³y tych dwóch ¿ywio³ów. Najbardziej widoczne by³o to w obrzêdzie palenia i topienia drewnianej kuk³y, wypchanej suchymi ro¶linami, przedstawiaj±cej ¿eñsk± postaæ. Chocia¿ te dwa ¿ywio³y s± krañcowo ró¿ne, a tak¿e maj± „ambiwalentn± tre¶æ aktywno¶ci zarazem ¿yciodajnej jak i ¶mierciono¶nej”26, to ³±cz± siê ze sob± w tym obrzêdzie. Postaæ kuk³y jest nazywana Moren±, lub Marzann±27. Gieysztor doszukiwa³ siê w Marzannie symbolu ¶mierci, której zniszczenie mia³o odpêdziæ zimê kojarzon± w³a¶nie ze ¶mierci±28. Innego zdania jest natomiast Kowalik, który widzi w Marzannie nawi±zanie nie do ¶mierci, lecz cyklu wegetacyjnego, co mia³y symbolizowaæ ro¶liny, którymi kuk³a by³± wypychana29.

Najkrótsza noc w roku przypada³a na okres miêdzy 21 a 24 czerwca. ¦wiêto to zwane by³o Kupa³±. Wcze¶niej badacze uto¿samiali nazwê tego ¶wiêta z bóstwem Kupa³± lecz w ¶wietle nowych badañ jest ono zwi±zane ze s³owem „k±paæ siê”30. Ma to swoje uzasadnienie w obrzêdowo¶ci zwi±zanej z jego obchodami, gdy¿ w tym czasie nastêpowa³y rytualne k±piele, które mia³y oczyszczaj±cy charakter i nie s³u¿y³y wy³±cznie celom higienicznym. Prawdopodobnie przed tym okresem nie by³y dozwolone k±piele w zbiornikach wodnych31. Badacze odnajduj± w tekstach ¼ród³owych informacje o tym, ¿e te ¶wiêto by³o bardzo rado¶nie obchodzone. W miejscu, w którym siê gromadzono, rozpalano rytualne ogniska za pomoc± krzesania. Wokó³ tych ognisk, prócz oprawiania modlitw- tañczono, bawiono siê oraz ¶piewano. Jest to wiêc nastêpny obrzêd, który ³±czy³y dwa antagonistyczne ¿ywio³y. Istniej± tak¿e dowody na to, ¿e „nasycenie tej nocy dziwno¶ci± prowadzi³o do orgiastycznego zachowania m³odych uczestników”32, co sprzyja³o inicjacjom seksualnym. Ten dzieñ pe³ni³ wiêc funkcjê spo³ecznie akceptowalnej formy roz³adowania seksualnego, a tak¿e mia³ zwi±zek z p³odno¶ci±.

O dwóch pozosta³ych ¶wiêtach solarnych, czyli równonocy jesiennej oraz przesilenia zimowego (przypadaj±cych kolejno na 22-23 wrze¶nia i 21-22 grudnia) nie pozosta³o zbyt wiele w ¼ród³ach pisanych. Pewne pozosta³o¶ci mo¿na zauwa¿yæ w folklorze oraz w analogii do innych kultur. Pewne jest jedynie to, ¿e by³y powi±zane (jak i pozosta³e) z cyklem wegetacyjnym ro¶lin. W dzieñ równonocy jesiennej najprawdopodobniej sk³adano dziêkczynienie za zebrane plony, czego pewn± pozosta³o¶ci± s± obchodzone do dzi¶ na wsiach do¿ynki. Natomiast w kalendarzu S³owian praktycznie nie zachowa³o siê nic, co by dotyczy³o ¶wiêta zwi±zanego z przesileniem zimowym. Mo¿na jedynie przyj±æ hipotezê, ¿e zwyczaje z tym zwi±zane by³y analogiczne do tych praktykowanych przez inne ludy indoeuropejskie, na przyk³ad skandynawskie. Tradycj± ¶wiêta zwanego Julem by³o „wieszanie w domostwach jemio³y i ostrokrzewu, dawanie prezentów oraz ogólnie rozumiane ¶wiêtowanie”33

Wszystkie te szczególne dni oraz obrzêdy by³y tak silnie zakorzenione w tradycji i kulturze, ¿e nawet wprowadzenie chrze¶cijañstwa nie zapobieg³o ich obchodzeniu. Wprawdzie Ko¶ció³ podejmowa³ takie próby, ale by³y to zabiegi ca³kowicie nieskuteczne. W koñcu zamiast zabraniaæ, zaczêto w miejsce starych obrzêdów wprowadzaæ nowe, zwi±zane ze ¶wiêtami chrze¶cijañskimi, na przyk³ad ¦wiêto Bo¿ego Narodzenia, które ca³kowicie wypar³o pamiêæ o ¶wiêcie zwi±zanym z przesileniem zimowym.

Niektóre obyczaje zwi±zane ze ¶wiêtami solarnymi przetrwa³y do dzisiaj, zw³aszcza te zwi±zane z rolnictwem. Mo¿na tu przytoczyæ ¶wiêto Do¿ynek, które jest obchodzone w okresie równonocy jesiennej. W ca³ej Polsce obchodzona jest tak¿e Noc Kupa³y, zwana w niektórych rejonach Sobótk± lub Noc± ¶w. Jana (co ma ewidentny zwi±zek ze wspomnian± chrystianizacj±), która jest obchodzona w dzieñ przesilenia letniego. Chocia¿ jeszcze kilka wieków po chrzcie Polski praktykowano we wsiach wspomniane ¶wiêta, to obecnie straci³y one swój sakralny charakter, a pozosta³o¶ci obrzêdów z nimi zwi±zanych traktuje siê raczej jako zabawê i czê¶æ tradycji. Przeciêtny cz³owiek nie zastanawia siê ju¿ nad ich starym, sakralnym znaczeniem. Przyczyn± tego stanu rzeczy s± zmiany zachodz±ce w spo³eczeñstwie zwi±zane z rozwojem nauki, która jest jedn± z przyczyn desakralizacji.




AUTOR: MATEUSZ „TAS£AW” G¡SOWSKI








PRZYPISY


1 Swienko H., Poganin, w: Nowaczyk M., Stachowski Z. (red.), Leksykon religioznawczy, „Przegl±d Religioznawczy”, 1998, nr 3/4, s. 107

2 Umownym, poniewa¿ chrystianizacja by³a procesem przebiegaj±cym bardzo powoli

3 Badaczami, do których prac odwo³ujê siê w niniejszej pracy, s±: A. Brückner, A. Gieysztor, A. Kowalik

4 Kowalik A., Kosmologia dawnych S³owian, Zak³ad Wydawniczy „Nomos”, Kraków 2004, s. 10-11.

5 Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 8.

6 „¦wiatowid ze Zbrucza” to nazwa w³asna zabytku. Samo imiê ¦wiatowid, jest niepoprawnym t³umaczeniem imienia ¦wiêtowit

7 Trela N., Axis mundi, w: Nowaczyk M., Stachowski Z. (red.), Leksykon religioznawczy, „Przegl±d Religioznawczy”, 1998, nr 1/2, s. 63.

8 Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 8.

9 Kowalik A., Kosmologia dawnych S³owian, Zak³ad Wydawniczy „Nomos”, Kraków 2004, s.13.

10 Miku¶ K., Kosmologia,w: Gadacz T., Milerski B., Religia: Encyklopedia PWN, t. 6., Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 56.

11 Kosmogonia,w: Gadacz T., Milerski B., Religia: Encyklopedia PWN, t. 6., Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003, s. 56.

12 Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 77-78.

13 Kowalik A., Kosmologia dawnych S³owian, Zak³ad Wydawniczy „Nomos”, Kraków 2004, s. 107.

14 Kowalik A., Kosmologia dawnych S³owian, Zak³ad Wydawniczy „Nomos”, Kraków 2004, s. 121.

15 Brückner A., Mitologia s³owiañska i polska, Pañstwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985, s. 222.

16 Brückner A., Mitologia s³owiañska i polska, Pañstwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985, s. 227.

17 Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 16.

18 Brückner A., Mitologia s³owiañska i polska, Pañstwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985, s. 102.

19 Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 46.

20 Brückner A., Mitologia s³owiañska i polska, Pañstwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985, s. 139.

21 Brückner A., Mitologia s³owiañska i polska, Pañstwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985, s. 149.

22 Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 153.

23 Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 130.

24 Saks Gramatyk (XIV 39), za: Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 95-98.

25 Powie¶æ minionych lat, za: Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 52-53.

26 Kowalik A., Kosmologia dawnych S³owian, Zak³ad Wydawniczy „Nomos”, Kraków 2004, s. 128.

27 Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 261

28 Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 204-205

29 Kowalik A., Kosmologia dawnych S³owian, Zak³ad Wydawniczy „Nomos”, Kraków 2004, s. 69.

30 Kowalik A., Kosmologia dawnych S³owian, Zak³ad Wydawniczy „Nomos”, Kraków 2004, s. 130.

31 Kowalik A., Kosmologia dawnych S³owian, Zak³ad Wydawniczy „Nomos”, Kraków 2004, s. 127.

32 Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982, s. 204-210.

33 Jul, http://pl.wikipedia.org/wiki/Jul, data dostêpu 22.06.2010





BIBLIOGRAFIA


  • Brückner A., Mitologia s³owiañska i polska, Pañstwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1985.

  • Giddens A., Socjologii, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006.

  • Gieysztor A., Mitologia S³owian, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982.

  • Gadacz T., Milerski B., Religia: Encyklopedia PWN, t. 6., Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003.

  • Kowalik A., Kosmologia dawnych S³owian, Zak³ad Wydawniczy „Nomos”, Kraków 2004.

  • Nowaczyk M., Stachowski Z. (red.), Leksykon religioznawczy, „Przegl±d Religioznawczy”, 1998, nr 3/4.

  • Nowaczyk M., Stachowski Z. (red.), Leksykon religioznawczy, „Przegl±d Religioznawczy”, 1998, nr 1/2.

  • Jul, http://pl.wikipedia.org/wiki/Jul, data dostêpu 22.06.2010.


By Hlehlerehle   Copyright © Ulvborg Hird 2010